W Polsce nie brakuje osób i firm, które mają ciekawy pomysł na biznes. Częstą barierą w jego realizacji jest brak możliwości finansowania. Rozwiązaniem może być współpraca z venture capital.

Venture capital to fundusze podwyższonego ryzyka, które wykładają pieniądze na ryzykowne przedsięwzięcia, a w zamian dostają część udziałów w firmie. „Wyceniają” wartość pomysłu, a nie, jak banki, majątku firmy. Tym samym pozwalają na finansowanie start-upów, innowacyjnych projektów naukowych i ambitnych planów ekspansji, które wymagają znacznych nakładów. Takich, które banki odrzuciłyby na starcie. Poza pieniędzmi venture capital oferują też dostęp do wiedzy eksperckiej i czerpanie z praktyki ludzi o wieloletnim doświadczeniu w danej branży, posiadających szeroką sieć kontaktów biznesowych.

Obudzić w sobie olbrzyma…

W połowie września Krajowy Fundusz Kapitałowy, który skupia 17 funduszy venture capital, ruszy z kampanią aktywizująco-edukacyjną skierowaną do studentów, naukowców, młodych i bardziej doświadczonych przedsiębiorców, którzy mają pomysły na biznes.

– „Kredyt” czy „leasing” to pojęcia dobrze znane przedsiębiorcom. Natomiast wiedza, a co więcej, zrozumienie specyfiki i korzyści z finansowania venture capital, jest w Polsce na niskim poziomie. Tymczasem jest to idealne rozwiązanie zarówno dla już istniejących firm, które chcą obudzić w sobie olbrzyma, jak i dla tych, którzy jak dotychczas mają – tylko i aż – unikalny pomysł – mówi Daniel Kawoń, członek Zarządu Krajowego Funduszu Kapitałowego.

Nie jest łatwo

Za pieniądze z funduszu venture capital powstało m.in. Centrum Monitorowania Opinii Internautów, które dzięki oprogramowaniu SentiOne daje odpowiedź na pytanie, jak dany temat, firma, marka, wydarzenie czy osoba są postrzegane w internecie. Centrum współpracuje obecnie z ponad 500 dużymi, średnimi i lokalnymi markami na siedmiu rynkach europejskich, m.in. z Niveą, Procter & Gamble, Polkomtelem i Allegro. W tym roku zgarnęło nagrodę w konkursie „Mikroprzedsiębiorca roku 2014”.
Jednak o pieniądze na realizację pomysłu wcale nie było łatwo: kolejne fundusze venture capital odmawiały wsparcia. – Słyszeliśmy: to się nie uda, tego się nie da zrobić, produkt jest beznadziejny, nikt tego nie kupi. A mieliśmy już kilkanaście firm, które były zainteresowane naszymi usługami – mówił niedawno Wyborcza.biz Kamil Bargiel, szef Monitorowania Opinii Internautów. Jednak zespół się nie zraził. – Stwierdziliśmy, że się nie znają, bo na świecie istnieją takie rozwiązania. Udało się na dziesiątym spotkaniu – wspominał. 760 tys. zł w zamian za część udziałów w firmie wyłożył venture capital Akcelerator Innowacji NOT.

Polska liderem, ale tylko w ilości

Najnowszy, doroczny raport EVCA (European Private Equity & Venture Capital Association) podaje, że w minionym roku nowe inwestycje venture capital w 17 krajach Europy Środkowej i Wschodniej (łącznie z Ukrainą) wyniosły 783 mln euro, czyli blisko 3,3 mld zł. Pieniądze trafiły do 241 spółek. Aż 49 proc. z tego – ponad 1,6 mld zł – fundusze zainwestowały w Polsce (w 89 naszych firm). Drugim rynkiem były Czechy, jednak już tylko z 17-proc. udziałem w wartości nowych inwestycji venture capital. Fakt, że Polska jest liderem w przyciąganiu venture capital w całym regionie, potwierdził również najnowszy ranking atrakcyjności dla funduszy 118 krajów świata, opracowany przez specjalistów z Uniwersytetu Nawarry i firmy Ernst & Young. Polska zajęła w tym rankingu 28. miejsce wśród 118 analizowanych państw.
Nadal daleko nam jednak do czołówki najatrakcyjniejszych dla funduszy rynków krajów rozwiniętych. W Polsce wartość inwestycji venture capital w relacji do naszego PKB wynosi ok. 0,13 proc. Europejscy liderzy to Szwecja i Wielka Brytania, gdzie relacja ta wynosi odpowiednio 0,66 proc. i 0,56 proc.

(Wyborcza.biz, 17.09.2014 r.)